Od poniedziałku już kategorycznie i bezwzględnie jestem na diecie, żeby wreszcie coś z tym brzuchem zrobić. Zawsze twierdziłam, że sama się nie ogarnę, nie upilnuję, zapomnę albo ulegnę pokusom. A jak mam nad sobą bata i dokładnie wytyczone menu, to jakoś to będzie.
Ponieważ po porodzie zostało mi na brzuchu coś na kształt wyrośniętego ciasta na pizzę, nie było już żadnego "ale" i na urodziny fundnęłam sobie wizytę u dietetyczki (w nadziei na ołówkowe spódnice, dopasowane sukienki itepe, jak już wyjdę z etapu mamuśkowych dresów na wychowawczym).
Ogólnie, dieta jest w dechę. Pięć posiłków dziennie, niewymagających wielkich kulinarnych talentów i czasu (co ważne przy Radostce), a jednak smacznych. Mąż też zjada i nie marudzi (zapewne skuszony wizją ołówkowych spódniczek), nawet całą zieleninę wciąga, choć proporcje warzyw do mięsa czy ryby ma odwrotne niż ja :) Najbardziej kocham dopasowane do moich potrzeb poranne musli, które nie dość że daje mi kopa takiego, że wózek mogłabym przez rzekę przenieść, zamiast korzystać z kładki, to jeszcze zawiera słodkie akcenciki w postaci moreli i daktyli, zaspokajając moje potrzeby słodyczowe. Najmniej kocham drugie śniadanie, bo przy Antonince rzadko kiedy mam na nie czas, a jak mam już wytyczony plan to nie lubię łamać jego założeń. A plan zakłada drugie śniadanie, a jakże.
Najważniejsze, że waga drgnęła. Po sześciu dniach jedzenia ze ściągi widać już jakieś zmiany. Bikini już pewnie nie włożę nigdy, ale może uda się wymiksować ze stada mamusiek podobnych fokom ma Helu.
skip to main |
skip to sidebar
Blog o małych radościach i o mojej największej Radostce - Antonince :)
Recent News
sobota, 14 marca 2015
Blog o małych radościach i o mojej największej Radostce - Antonince :)
O mnie
Archiwum bloga
Kogo podczytuję...
Chmura tagów
Popular Posts
-
Od jakiegoś czasu pilnie śledzę kanał Vicky na YT i stąd wiem o rozdawajce gadżetów Tim Holtz. Przyłączam się a informację o tym zdarzeniu m...
-
Postanowiłam odkopać mojego bloga, i wkrótce więcej wpisów - już nie tylko o Tosi. A na razie Candy u Szmaragdowej Bernasi. Candy jest tu ...
-
Już tak bardzo dawno nie tworzyłąm nic w decoupage. Ostatnio każdą wolną chwilę - czyli jakieś 20 minut w ciągu dnia, gdy Antoninka śpi - po...
-
Bolą mnie plecy od pchania wózka i noszenia marudzącej Tośki, nie mogę już słuchać popłakiwania, zatraciłam się w kieracie pieluch, butelek ...
-
Od poniedziałku już kategorycznie i bezwzględnie jestem na diecie, żeby wreszcie coś z tym brzuchem zrobić. Zawsze twierdziłam, że sama się ...
-
Nieskromnie. Upiekłam dziś FANTASTYCZNY tort urodzinowy. Na własne urodziny. Może to trochę dziwne, bo niby powinnam ten tort dostać, zdmuch...
-
Gdy moje dziecko śpi, nagle okazuje się, że tyle mam ciekawych rzeczy do zrobienia. Zmywarka sobie szumi, pazury dziecku przez sen obcięte, ...
-
Ostatnio dużo się u mnie zmieniło, nowa praca, nowe mieszkanie, nowe wyzwania i nowe obowiązki. cieszę się z tych zmian, bo pozwoliły mi zmi...
-
... z wagi. Wczoraj odwiedziłam dietetyczkę. Dwie godziny mnie maglowała ze zwyczajów żywieniowych, postawiła mnie na wagę i popieściła prąd...
Kontakt
Obsługiwane przez usługę Blogger.


0 komentarze:
Prześlij komentarz