niedziela, 22 lutego 2015

Cytrynowa wspaniałość

Nieskromnie. Upiekłam dziś FANTASTYCZNY tort urodzinowy. Na własne urodziny. Może to trochę dziwne, bo niby powinnam ten tort dostać, zdmuchnąć świeczki itp., ale ja tak lubię eksperymentować. A jak już dorwę przepis, który mnie do siebie przekona, to nie popuszczę, choćbym miała nawet nie spróbować efektu.
Parę tygodni temu natknęłam się na przepis na tort cytrynowy. A że nie znoszę tortów ciężkich, mdłych i tłustych, to był to najlepszy z możliwych wybór.  Zdjęcie urzekło mnie obietnicą lekkości smaku i wdziękiem dekoracji. Tort jest pracochłonny, ale efekt jest tego wart. Dodam, że zamiast likieru Limoncello użyłam pomarańczowej Finezji (urok mieszkania w małym mieście), zaś posypkę cukrową zastąpiłam kandyzowaną cytryną. Polecam!
Tort według przepisu z Małej Cukierenki :)





0 komentarze:

Prześlij komentarz